wczoraj miałysmy z mama dzień pracujący- wysprzątałysmy cala kuchnie, a wieczorem przyjechal wujek i podlączyl nam nową kuchenkę:)
przedwczoraj ja podlączalam zmywarke :) dzisiaj kolejny dzien wiosennych porzadkow..
przy psie mojej siostry niestety codziennie mozna by bylo zaczynac generalne sprzatanie na nowo, bo strasznie pluje i gubi tone siersci.. niestety nie sposob zyc w domu na etacie sprzataczki.. ale miejmy nadzieje ze teraz jak cieplej taki stan uporzadkowania utrzyma się znacznie dluzej :)
motto na dzis?- bo po burzy zawsze wychodzi slonce i nikt sie na niebo nie obraza ze padal deszcz-
pozdrawiam i milego dnia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz